kompleksowe usługi
Translation

NewStatPress
Visits today: 19

spedycja morska firmy

Dalszy spadek cen frachu po krótkim wzroście

Dalszy spadek cen za fracht po krótkim wzroście

Kolejny spadek cen frachu po krótkim wzroście

Rynek kontenerowego transportu do jakiegoś czasu ma liczne problemy. Nałożyło się na to kilka czynników, z których najistotniejsze to coraz większa recesja w Chinach, powodująca mniejszy obrót towarów, ale również coraz liczniejsza flota kontenerowców. I rezultatem tego są coraz niższe stawki za fracht, momentami dochodzące do poziomu opłacalności. Po krótkich wzrostach w pierwszym okresie roku, co dało armatorom promyk nadziei na polepszenie sytuacji znowu jednak zaczęły się spadki. Aktualnie ich poziom wynosi 740 dolarów za typowy kontener, z tendencją do kolejnych spadków. W rezultacie dało to 20-procentowe spadki zarobków firm obsługujących połączenia pomiędzy portami w Chinach a Północnej Europie. Wspomniane dane będą się opierać na często wykorzystywanym wskaźniku, zwanym SCFI, który bada i analizuje ceny frachtu pomiędzy konkretnymi portami. Niestety tendencje spadkowe są widoczne także na pozostałych chętnie używanych szlakach. Pomiędzy krajami azjatyckimi i Morzem Śródziemnym spadki są na poziomie kilkunastu procent, zaś na trasach między Chinami a Ameryką równoważyły się na poziomie paru %.

O ile na recesję panującą w Chinach armatorzy nie mają dużego wpływu, to na ilość pływających statków już jak najbardziej tak. A w chwili aktualnej słyszy się zwiększającą się liczbę głosów, że statków kontenerowych, zwłaszcza tych mających największą ładowność jest jednak za dużo. W ciągu ostatnich lat dominowała wielka gonitwa w celu powiększania ładowności, czego efektem jest wysyp kontenerowców o ładowności powyżej 20 tysięcy kontenerów. Jednak nie wzięto chyba pod uwagę jednej ważnej rzeczy, czyli tego, że ich wykorzystywanie opłacać się będzie jedynie między Azją a Europą, i to jedynie w takim przypadku, gdy całkowicie się je zapełni. Stąd też jest coraz większa presja na całkowite zapełnianie ładowni, lecz rezultatem tego jest kolejny spadek cen. Lecz nie będzie to jedyna negatywna konsekwencja aktualnej sytuacji. W związku z tak dynamicznym rozwojem floty zwiększająca się ilość statków zaczyna być wycofywana z czynnej służby, szacuje się, że obecnie jednostki, które nie pływają mają pojemność ponad 1 miliona .